Festiwal Filmowy w Wenecji

Czyli najpiękniejszy festiwal filmowy na świecie – dlaczego warto pojechać.

Pałac główny Festiwalu Filmowego w Wenecji – to tu odbywają się światowe premiery

Każdy, kto kocha kino, orientuje się, chociaż troszeczkę, jakie festiwale na świecie decydują o kształcie światowej kinematografii. Do czołówki zdecydowanie należą festiwale w Cannes, Berlinie i właśnie w Wenecji. Chociaż wybór jest o wiele szerszy: Locarno, San Sebastian, Toronto, Sundance, Nowy Jork… Właściwie bardzo wiele miast posiada swoje własne festiwale. Festiwal Filmowy w Wenecji należy jednak do najważniejszych, na którym każdy liczący się reżyser i każdy ambitny nowicjusz pragnie pokazać, na co go stać. W zeszłym roku miałam olbrzymie szczęście uczestniczyć w tej uczcie kinomana.

Dlaczego jeździmy na festiwale?

Kim jest kinofil? Tak określa się wszystkich tych, którzy do kina żywią uczucia znacznie silniejsze, niż większość „normalnych” ludzi. My kochamy oglądać, dyskutować o filmach i spędzać godziny na czytaniu ciekawostek czy bardziej ambitnych pozycji. Dla nas film to nie tylko aktor – to przede wszystkim reżyser, ale także operator, twórca muzyki czy producent. Słuchając grupy zapalonych filmoznawców, często można dojść do wniosku, że dyskutują oni o naprawdę poważnych sprawach – tyle wkładają w temat serca i energii. Dlatego właśnie jeździmy na festiwale: by być jak najbliżej kina i ludzi, którzy podzielają nasze pasje. By oglądać filmy, których normalnie nie da się zobaczyć, albo trzeba by było czekać na premierę niemal rok. Jesteśmy jak fani Beyonce czy Harry’ego Pottera – możemy stać w kolejkach godzinami.

Lady Gaga i Bradley Cooper na Festiwalu w Wenecji w 2018 roku.

Dlaczego akurat Festiwal Filmowy w Wenecji?

Cóż – ponieważ odbywa się we Włoszech i jest jednym z ważniejszych festiwali filmowych na świecie. Przebija go tak naprawdę jedynie festiwal w Cannes. Jeśli chodzi o prestiż. Ale, gdy dochodzi do głosu to, w jaki sposób są one zorganizowane – Wenecja zdecydowanie wygrywa. Przede wszystkim swoim podejściem. W Cannes, o ile nie jesteś kimś, jesteś nikim. Niestety nie mogę potwierdzić tego osobiście, ale wiele moich znajomych potwierdzało tezę, że Cannes jest bardzo drogie i bardzo ekskluzywne. Wenecja też nie należy do najtańszych miejsc. Zresztą tak, jak całe Włochy. Ale jednak nie przebija południa Francji.

A zatem: jesteś kinofilem, kochasz film ponad wszystko. Jedziesz na Festiwal Filmowy w Wenecji. I z miejsca się zakochujesz. Jest cieplutko, jest pyszne jedzenie, Aperolki i mnóstwo Włochów. Wszyscy mówią do Ciebie po włosku. Nawet jeśli odpowiesz im (też po włosku), że nie mówisz po włosku. Na szczęście aura jest bardzo sprzyjająca.

Most Rialto

Jaka jest Wenecja?

Zatłoczona. To z pewnością. Turystów jest tu tak wielu, że nie dziwi decyzja władz miasta, by ograniczać ich liczebność. W czasie festiwalu mieszkaliśmy niedaleko Mostu Rialto. Na plac św. Marka, z którego odpływały taksówki (sam Festiwal odbywa się na wyspie Lido, na którą kursują promy. Dla uczestników Festiwalu są one darmowe) szłyśmy jakieś 10, 15 minut. W zależności od tego, o której. Jeśli wstawałyśmy na pierwszy pokaz, wychodziłyśmy z domu po 7 rano, przed 8. Wtedy uliczki były jeszcze bardzo spokojne. Turystów jak na lekarstwo. Włosi niespiesznie otwierali sklepy i kawiarnie. Jeśli jednak wychodzi się z mieszkania po 10 – trudno jest się przebić przez ludzką ciżbę. Szybko się jednak nauczyłyśmy i już drugiego dnia przepychałyśmy się przez tłumy niczym starzy Włosi.

Poza tłumami, reszta plotek okazała się tylko plotkami. Nikt nas nie okradł (choć osobiście zawsze na to bardzo uważam, gdy jestem za granicą), nie oszukał. Wenecja nie śmierdzi – oczywiście są miejsca, w których czujemy charakterystyczny zapach stojącej wody. Na szczęście jednak Wenecjanie już od jakiegoś czasu dba o czyszczenie kanałów. Dlatego jadąc na Festiwal Filmowy w Wenecji możemy być spokojni. Nawet delikatne noski dadzą spokojnie radę.

Rzadki widok – niemal pusty plac świętego Marka.

Jak dostać się na Festiwal Filmowy w Wenecji?

Opcji jest naprawdę wiele. Najlepiej sprawdzić je na stronie oficjalnej: https://www.labiennale.org/en/cinema/2019

Najbardziej preferencyjne warunki mają studenci. Jeśli studiujesz kierunek związany z filmem, zapewne uzyskasz karnet (w bardzo przystępnej cenie. My płaciłyśmy około 60-70 euro). Jeśli rezerwujemy dom czy mieszkanie, warto wziąć pod uwagę odległości. Codzienne podróże zatłoczonym promem bywają męczące. Dlatego warto zamieszkać niedaleko placu św. Marka i portu. Albo bezpośrednio na Lido. Dzięki temu oszczędzimy sobie wielu godzin. Warto wspomnieć, że transport w Wenecji jest mega drogi. Za taksówkę zapłacimy ok 120 euro! Promy są nieco tańsze, ale to nadal koszt około 10 euro. W jedną stronę.

Co można zobaczyć na Festiwalu Filmowym w Wenecji?

Naomi Watts na czerwonym dywanie

Przede wszystkim najważniejsze premiery danego roku. Poza Cannes, to tutaj pokazywane są tytuły, które mają okazać się największymi hitami sezonu. W zeszłym roku swe nowe dzieła prezentowali tu m.in. Lanthimos („Faworyta”), Damien Chazelle („Pierwszy Człowiek”), Alfonso Cuaròn („Roma”), Luca Guadagnino („Suspiria”). Festiwal Filmowy w Wenecji to także doskonała okazja, by dowiedzieć się, kto najprawdopodobniej będzie miał szanse w wyścigu po Oscary.

Argument ostatecznie

Nawet jeśli stanie w kolejkach (na „Suspirię” czekałyśmy prawie 2 godziny!) nie wydaje Ci się zabawne, ani pociągające, to może przekona Cię plaża i to, że znajdziesz się w miejscu, w którym ludzie są mili, a jedzenie pyszne (koniecznie spróbujcie lodów!). Z plażą musicie jednak uważać. Większość plaż we Włoszech jest prywatna. Te niedaleko Palazzo del Cinema i całego kompleksu – także. Jeśli się położysz, prawdopodobnie przyjdzie ktoś z obsługi i Cię wygodni. Ale spokojnie, masz kilka wyjść. Po pierwsze, możesz po prostu przenieść się parę metrów dalej – nie będzie się im chciało znowu Cię wyganiać. Możesz też położyć się blisko brzegu i wykłócać o to, czy prawo obejmuje prywatyzację plaż, ale tylko na odległości 2-3 metrów od wody. Albo znaleźć sobie miejsce na jakimś molo, czy pomoście – takie obiekty nie są prywatne.

Podsumowując: jeśli jesteście fanami kina, albo chociaż lubicie wyzwania i nowe doświadczenia – zachęcamy do wycieczki na Festiwal Filmowy w Wenecji!